piątek, 1 listopada 2013

Fragmenty

Od dzisiaj będę dodawać nowe fragmenty związane z Mechaniczną Księżniczką. Mam nadzieję, że Was zainteresują.







1. Improwizowana piosenka Willa.
"A zatem, nie będę trudził się na darmo,
By dowieść, że demoniczna ospa wypacza mózg.
Więc, choć to zmartwienie nie poszło na marne,
że zarażony nię robal trafił pod nóż.
By mi uwierzyć musicie spróbować już."

2.Kłotnia Cecily i Willa






Rozległ się krzyk, a on przyciągnął do siebie wąską postać, ubraną w czarny płaszcz – to była Cecily, która próbowała mu się wyrwać. Ciemne włosy rozsypały się na jej plecach, a on patrzył na nią niebieskimi oczami pałającymi wściekłością.
- Puść mnie!
- Dlaczego mnie śledzisz mała idiotko? - potrząsnął nią lekko. Jej oczy zwęziły się.
- Dzisiaj rano byłam cariad, a teraz jestem idiotką?
- Te ulice są niebezpieczne - powiedział Will. - Nie znasz ich. Nie użyłaś nawet runy niewidzialności. Może i nie musisz się niczego bać, gdy żyjesz w małym miasteczku, ale to jest Londyn.
- Nie boję się Londynu - powiedziała wyzywająco Cecily.Will nachylił się do niej, sycząc jej do ucha:
Fyddai’n wneud unrhyw dda yn ddweud wrthych i fynd adref?

Zaśmiała się. - Nie, to, że każesz mi iść do domu, nic nie zdziała. Rwyt ti fy mrawd ac rwy eisiau mynd efo chi. - Zamrugał, gdy usłyszał jej słowa. Jesteś moim bratem i chcę z tobą iść. Był przyzwyczajony, że coś takiego mówi Jem, a choć Cecily nie była do niego ani trochę podobna, to mieli jedną wspólną cechę: upór. Kiedy Cecily mówiła, że czegoś chce, to nie mówiła tego z prośbą lecz z żelazną determinacją.
- Czy obchodzi cię w ogóle, gdzie idę? - powiedział. - Co być zrobiła, gdybym szedł do piekła?
- Zawsze chciałam zobaczyć piekło - odpowiedziała mu spokojnie. - A ty nie chciałeś?
- Większość z nas stara się trzymać od niego z daleka - powiedział Will. - Idę do jaskini Ifrytów, jeśli musisz wiedzieć. Muszę kupić narkotyki. To miejsce jest pełne przemocy i rozwiązłości. Mogą sobie ciebie upatrzeć i sprzedać.
- Nie zatrzymasz ich wtedy?
- Wszystko zależy od tego, ile by mi zapłacili.- Potrząsnęła głową.
- Jem jest twoim parabatai - powiedziała. - Jest twoim bratem danym ci przez Clave. A ja jestem twoją siostrą z krwi. Dlaczego robisz dla niego coś niebezpiecznego, a chcesz, abym ja poszła do domu?
- Skąd wiesz, że te leki są dla Jema?
- Nie jestem głupia, Will.
- Nie, ale szkoda... - mruknął. - Jem... Jem jest lepszą częścią mnie. Nie spodziewam się, że to zrozumiesz. Wiele mu zawdzięczam.
- A kim ja dla ciebie jestem? - zapytała Cecily. Will westchnął, zbyt zdenerwowany, by się opanować.
- Ty jesteś moją słabością.
- A Tessa jest twoim sercem - powiedziała nie ze złością lecz z namysłem. - Nie jestem głupia, już ci mówiłam - dodała, gdy spojrzał na nią zaskoczony. - Wiem, że ją kochasz. Złapał się za głowę, jakby jej słowa wywołały ból.- Powiedziałaś komuś? Nie możesz, Cecily. Nikt o tym nie wie i tak ma pozostać.
- Nikomu nie powiedziałam.
- Nie, i przypuszczam, że nie powiesz, prawda? - mówił mocnym głosem. - Musisz się wstydzić uczuć twojego brata do narzeczonej jego parabatai...
- Nie wstydzę się ciebie, Will. Cokolwiek czujesz, nie masz na to wpływu i sądzę, że każdy z nas pragnie czegoś, czego nie może mieć.
- Och? - powiedział. - A ty czego chcesz, czego mieć nie możesz?
- Chcę, byś wrócił do domu. - Kosmyk czarnych włosów przykleił jej się do policzka przez co wyglądała, jakby płakała, choć wiedział, że się nie rozpłacze.
- Moim domem jest Instytut. - Will westchnął i oparł głowę o ścianę. - Nie mogę tu stać i sprzeczać się z tobą cały wieczór, Cecily. Jeśli jesteś zdecydowana, by pójść ze mną do piekła, nie mogę cię powstrzymać.
- Nareszcie zrozumiałeś. Wiedziałam, że tak jest: mimo wszystko jesteś do mnie przywiązany.
Zwalczył chęć, by znowu nią potrząsnąć.- Gotowa?
Skinęła głową, a Will uniósł rękę i zapukał do drzwi.










Pytania i odpowiedzi część 2

Magnus, jakie jest twoje ulubione miejsce na świecie?Peru. DLACZEGO NIE MOGĘ TAM WRÓCIĆ?!

Prezesie Miau, czy nigdy nie byłeś zazdrosny o Aleca?
Miau. (On jest tylko kotem)

Jace, jaki jest twój ulubiony utwór?
Bach, Goldberg Variations

Maryse, z jakiego osiągnięcia jesteś najbardziej dumna?
Ze swoich dzieci.

Clary, czy mogłabyś się ze mną podzielić Jace'm?
Uhm... nie... dzięki.

Sebastian, czy kiedykolwiek tęskniłeś za Jace'm?
On wróci. Tylko jeszcze tego nie wie.

Maya, co pierwsze pomyślałaś, gdy zobaczyłaś Jace'a?
Seksowny. Wkurzający.

Izzy, gdy spotkałaś Simona po raz pierwszy, myślałaś, że mogłabyś go pokochać?
Nie, wydawał się spokojny... nudny.

Sebastian, czemu czujesz taką romantyczną obsesję na punkcie swojej własnej siostry?
Nie nazwałbym tego romantycznym.

Kto jest najlepszym tancerzem?: Magnus, Alec, Jace, Simon, Izzy, Clary?
Magnus, oczywiście!

Maureen, dlaczego zabiłaś Camille?
Chciałam być KRÓLOWĄ WAMPIRÓW

Izzy, czy mogłabyś opisać Clace, Malec i Sizzy w kilku słowach?
Nie znam żadnego z tych słów!

Stephan, czy zawsze kochałeś Amatis?
Tak, zawsze.

Simon, gdy po raz pierwszy spotkałeś Clary, jaka myśl przeszła ci przez głowę?
Fajne pudełko na lunch.

Jace, jak mógłbyś określić związek Magnusa i Aleca?
Na skończony. Przynajmniej na ten moment.

Simon, czy byłeś za statkiem Aragorna czy za Arwena?
Za Eowyn.

Clary, dlaczego znalazłaś Jordana tak seksownego?
Ponieważ... on jest sexy?

Maureen, co sądzisz o Izzy?
Mogłaby trzymać łapy z daleka od Simona.

Clary, Jace, jakie są wasze pomysły na idealną randkę?
Jace: Żadnych maniakalnych morderców.
Clary: Zgadzam się. I nic z mackami.

Will, Jace, dlaczego jesteście tacy perfekcyjni?
Bo jesteśmy Herondale'ami.

Na Moście: Will i Jem przed "Mechanicznym Aniołem"

Na Moście: Will i Jem przed "Mechanicznym Aniołem"


Było po północy. Londyn był cichy jak nigdy: odgłosy dorożek nigdy nie cichły całkowicie, ani okrzyki i wezwania mieszkańców tego miasta, lub ożywiona paplanina znad brzegu rzeki, zbierania detrytusu Tamizy. Will Herondale i James Carstairs siedzieli na skraju nabrzeża Wiktorii, ich nogi zwisały po jednej stronie. Po lewej mogli zobaczyć Igły Kleopatry, biżuterię nieba, a po prawej Most Hungerford.
Will Herondale ziewnął, wygiął ręce do tyłu. Krótki, obnażony miecz zalśnił na jego kolanach.
- Wiesz co, James, zaczynam wierzyć, że Lewiatan nie istnieje. A nawet jeśli, to właśnie pływa sobie w morzu.
- Cóż, nie będzie to pierwszy raz, gdy siedzimy i czekamy całą noc na nic, mogę się założyć. - Potwierdził Jem. Jego smoczogłowa laska balansowała pomiędzy ramionami; jego ramię opierało się o jej koniec.Srebrne włosy lśniły niczym księżyc pomiędzy chmurami. - Dalej prowadzisz te dochodzenie? Te martwe dziewczyny na East Endzie?
- To doprowadziło mnie do kilku bardzo ciekawych miejsc - powiedział Will. - Wygrałem sześćdziesiąt funtów od Ragnora Fella w Faraona. Kiedy do mnie dołączysz...
- Nie za bardzo lubię takie kluby. Ogrywanie Przyziemnych, ustawianie ich do gry tak, żeby najprawdopodobniej nie wygrali, wyśmiewanie i narkotyzowanie ich, to wszystko pozostawia gorzki smak w ustach. I wiesz, co powiedziałaby Charlotte o twoim udziale w hazardzie.
- Charlotte za bardzo się martwi. Nie jest moją... - Will urwał i wbił wzrok w gwiazdy, czy cokolwiek, co widział przez mgłę, smog i chmury. Rozjaśniły jego oczy, można było zobaczyć w nich błękit nawet mimo mroku łagodzonego tylko lampami delfinów wzdłuż wybrzeża.
"Moją matką", Jem wiedział, co przyjaciel chciał powiedzieć. To był sposób Willa, odcinanie się od innych, gdy powiedział zbyt wiele.
- Mówiłeś, że twój ojciec nauczył cię hazardu - powiedział z planowaną niedbałością, uderzając palcami w głowę smoka w lasce.
Przez chwilę Will patrzył tak daleko, jak daleko świeciły gwiazdy.
- Tylko gdy okazjonalnie graliśmy w karty. Moja matka nie zgadzała się na nic więcej. Nie lubiła hazardu. A ojciec nie był jednym z tych szaleńców, którzy próbowali przekonać do tego moją matkę - kiedy słońce zachodziło i przychodził stary, pijany Henderson, żeby wypić Minith Mawr.
Jem nie wiedział, co to Minith Mawr i nie zamierzał pytać. Zamiast tego powiedział:
- Twój ojciec musiał mocno kochać twoją matkę, żeby dla niej porzucić bycie Nocnym Łowcą.
Will skrzywił się, prawie niezauważalnie, ale jego głos był zaskakująco spokojny gdy mówił:
- Tak było. Spytałem go kiedyś, czy było mu przykro, ale zaprzeczył. Mówił, że są tysiące Nocnych Łowców, ale wielka miłość przychodzi tylko raz w życiu i możesz być szczęściarzem, albo głupcem, gdy pozwala się jej odejść.
- I wierzysz w to? - Jem starannie dobierał słowa; rozmowa z Willem o osobistych sprawach była jak próba nie wystraszenia dzikiego zwierzęcia.
- Myślę, że tak - powiedział po chwili przerwy. - Nic takiego się teraz dla mnie nie liczy, ale jeśli taka wielka miłość przyjdzie... to jest to coś, za co powinno się walczyć.
- A jeśli to jest niemoralne? W jakiś sposób zakazane?
- Zakazane? Miłość mojego ojca do matki była zakazana, przynajmniej według prawa. Chyba że chodzi ci, że ona jest zamężna, albo wampirzycą.
- Albo wampirzycą mężatką
- Cóż, mimo wszystko - powiedział Will z uśmiechem. - Powinno się o nią walczyć. Miłość wszystko zwycięża.
- Będę ostrzegać żonate wampiry z sąsiedztwa.- Odparł sucho Jem.
- I ty, Carstairs? A wyglądasz na tak cichego ze swoim wyglądem.
Jem zrzucił laskę z ramion i westchnął.
- Wiesz, że ja wierzę, że się odrodziliśmy. - powiedział cicho. - Myślę, że jeśli dwie dusze są stworzone, by być razem, będą też w przyszłym wcieleniu czy cokolwiek nas czeka po tym życiu.
- To oficjalna nauka czy coś, co sam wymyśliłeś? - spytał Will. Jem się roześmiał.
- Czy to ważne?
Will spojrzał na niego z zaciekawieniem.
- Myślisz, że spotkasz mnie ponownie? - widząc zmianę w Jemie, dodał - chodzi mi, czy mam jakąś szansę. Mieć kolejne życie po tym, lepsze?
Jem otworzył usta, by odpowiedzieć, ale nagle usłyszał szelest pod stopami. Oboje wbili wzrok w tym samym momencie, gdy macki wystrzeliły znad powierzchni wody, owinęły się wokół nóg Jema i wciągnęły go pod powierzchnię. Miał przyczepiony do nogi nóż, woda spieniła się od dzikiego miotania bestii. Reakcja wskazywała na to, że Jem już kilka razy dobrze trafił. Na widok krwi strzelającej w różne strony i odgłosów bitwy, serce Willa zaczęło mocniej walić.
- Cholera - mruknął. - Akurat wtedy, gdy zaczynało być interesująco.
Wskoczył do wody w ślad za swoim przyjacielem.

piątek, 25 października 2013

Imię Willa

Uwaga, uwaga!
Imię Willa (William) po walijsku brzmi....GWILYM!
A jego drugie imię to Owen. Kojarzy mi się to z faktem, że jego mama nazywała się Linette Owens, więc może Owen pochodzi właśnie od nazwiska pani Herondale?

A tak na marginesie; wiecie, że istnieje anatidaefobia i oznacza lęk przed kaczkami. Taka osoba obawia się tego, że obserwuje ja kaczka.





Pytania i odpowiedzi

Patrzcie co znalazłam. Jestem w siódmym niebie. A tak na marginesie "Mechaniczna Księżniczka będzie w sprzedaży już od 20 listopada, więc zostało jeszcze 26 dni. Po prostu nie mogę się doczekać, jestem bardzo podekscytowana. Mam dla Was parę pytań i odpowiedzi od postaci z "Diabelskich Maszyn".

1. - Tesso, czy gdyby Jem ci się nie oświadczył, wybrałabyś wtedy Willa, po tym, gdy wyznał ci miłość?
 - Dałabym mu szansę. *
*No i dobrze.

2. - Jem, czy teraz, gdy już wiesz, że Tessa cię kocha, bardziej boisz się śmierci?
- Tak. 

 3. -
Tesso, czy gdyby Jem zmarł przed waszym ślubem, pomyślałabyś potem o spotykaniu się z Willem?
- Will by się nigdy nie zgodził. 

4. -  Sophie, więc ty i Gideon, huh? 
- Hmm, nie mam pojęcia o czym mówisz.*
*Oczywiście, że nie wiesz. 

5. - Jem, dlaczego dostrzegasz tak wiele w związku z Willem, a nie zauważasz jego uczuć do Tessy?
- Jakich uczuć?

6. - Will, czy teraz, gdy znasz prawdę o twojej klątwie, skontaktujesz się z rodziną?
- To jest wciąż zabronione.*
*A chciałbyś się z nimi spotkać?

7. - Jem, czy gdyby istniał dla ciebie lek, ale zabiłby kogoś, kogo kochasz, wziąłbyś go?
- Nie

8. - Gabrielu, czy jesteś zakochany w Willu?
- O_o *
*Ha, ha, ha.

9. - Gideonie, czy traktujesz swój związek z Sophie poważnie?
- Tak, ale ona w to nie wierzy. 

10. - Jem, czy naprawdę kochasz Tessę?
- Tak. Co za dziwne pytanie
11. - Jem, kim jest Emma?
- Kto? (nawiązanie do Emmy Carstairs, bohaterki kolejnej serii CC)

12. - Cecily, kto jest dla ciebie najżyczliwszy w Instytucie? Cieszysz się, że znów masz brata przy sobie?
- Jem i Tessa są najbardziej przyjacielscy. Will traktuje mnie z dystansem.

13. - Will, co byś powiedział, gdybyś spotkał kiedyś Tatianę...?
- Czy śmiech z poczuciem wyższości się liczy? *
*Raczej nie do końca, ale chętnie przeczytałabym taką scenę.

 14. - Tesso, poleciłabyś może jakieś powieści, które chciałabyś, by ludzie przeczytali?
- "The Hidden Hand", "Wielkie Nadzieje". 

15. - Cecily, co myślisz teraz o Willu, gdy jesteś z nim w Instytucie?
- Bardzo się zmienił. 

16. - Will, zaakceptujesz to, że Cecily jest Nocną Łowczynią?
- Nie. W ogóle nie podoba mi się ten pomysł. 

17. - Tesso, kochasz Willa choć trochę?
- Nie jestem do końca pewna, co czuję.*
*To dlaczego kiedy Will wyszedł z bawialni zaczęłaś płakać jakby pękało Ci serce?

18. - Aloysius, dlaczego tak się zaniepokoiłeś, gdy zobaczyłeś Tessę?
- Nie pytajcie mnie o nic! Nienawidzę was! 

19. - Magnusie, czym Woolsey różni się od Camille.... w sypialni?
- To zaskakujące, ale więcej gryzie. 

20. - Magnusie, jaki jest twój stosunek do Willa po tym wszystkim?
- Mam u niego dług

21. - Tesso, tęsknisz za Nate'm?
- Tak. 

22. - Jem, gdyby Tessa zostawiła ciebie dla Willa, co byś pomyślał?
- Wybaczyłbym im, ale wewnątrz, to zniszczyłoby mnie na zawsze. 

23. - Jem, co byś zrobił, gdybyś dowiedział się, że Will czuje coś do Tessy?
- Chciałbym wiedzieć, czy ona odwzajemnia jego uczucia. 

24. - Jessamine, wciąż kochasz Nate'a?
- Nienawidzę go teraz tak bardzo, jak kiedyś kochałam

25. - Charlotte, czy ty i Henry macie już imię dla dziecka?
- Wciąż kłócimy się o Buforda. 

26. - Will, gdyby Jem jutro umarł, zabiegałbyś o Tessę?
- Wszystkie te pytania o śmierć Jema są nienaturalnie chore. 

27. - Gabrielu, wybaczysz Willowi?
- Zdaje się, że jemu nie zależy na tym, by mu wybaczyć. 

28. - Will, zamierzasz pozwolić, by ślub Jema i Tessy doszedł do skutku?
- Nie mam zamiaru robić niczego innego. 

29. - Jem, porzuciłbyś bycie Nocnym Łowcą by poślubić Tessę, gdyby Clave odrzuciło twój wniosek?
-Tak

30. - Magnusie, kochasz Woolsey'a?
- Woolsey tak naprawdę nikogo nie kocha. 

31. - Will, pamiętasz, że Magnus cię pocałował?
- CO? *
*Już nie pamiętasz Williamie?

32. - Jem, co byś zrobił, gdybyś odkrył, że Tessa i Will czują coś do siebie?
- Ale oni nic do siebie nie czują. *
*Jem, muszę to powiedzieć, jesteś ślepy.

33. - Jem, co dla ciebie znaczy Tessa?
- Wszystko. 

34. - Will, gdyby Jem z jakiegokolwiek powodu nie mógłby poślubić Tessy, zabiegałbyś o nią?
- Zależałoby to od tego powodu. 

35. - Henry, pracujesz nad czymś nowym?
- Tak, nad sprzętem, który mógłby przenosić Nefilim z jednego miejsca do drugiego. 

36. - Charlotte, co myślisz o zaręczynach Jema i Tessy?
- Są młodzi, ale chyba się kochają. Zastanawiam się... 

37. - Magnusie, co myślisz o ślubie Tessy i Jema, wiedząc, co czuje Will?
- Nie wydaje mi się, by to wszystko skończyło się dobrze. 

38. - Jem, czy masz jakichś krewnych o których nie wiemy?
- Tak, tak samo jak Will.*
*Jem ma tajemnice? 

 39. - Will, jak bardzo chciałbyś być z Tessą?
-  Zrobiłbym dla niej prawie wszystko. Nie skrzywdziłbym Jema. 
*Nie ma chyba szlachetniejszej osoby. :-*

40. - Will, trudno ci znieść towarzystwo Jema i Tessy, gdy publicznie okazują sobie miłość?
- Tak. *
*Biedny Will :'(

 41. -Will, wiedząc, że Jem kiedyś umrze, co myślałeś prosząc go, by został twoim parabatai?
- Że nie można traktować umierających tak, jakby już nic im nie pozostało do zrobienia w życiu. Równie dobrze, mogliby w takim razie być już martwi. *
*Kochany Will.<3

42. - Mortmain, czym jest Tessa, czym ona jest?
- Niestety Mortmain czai się w swojej kryjówce i nie może odpowiadać na pytania.*
*No wiecie, co! Na to pytanie najbardziej chcę znać odpowiedź!

43. - Sophie, gdyby Gideon oświadczył ci się w tej chwili, co byś powiedziała?
- Nie rozmawialiśmy o tym, to byłoby dziwne. 

44. - Tesso, czy przyjęłaś oświadczyny Jema z litości?
- Oczywiście, że nie! 

45. - Tesso, co powiedziałabyś Jemowi, gdyby spytał o twoją poparzoną dłoń?
- Powiedziałabym, że to wypadek. 

46. - Magnusie, czy kiedykolwiek spotykałbyś się z Nocnym Łowcą?
- Powinienem powiedzieć, że nie. *
*Czy tylko ja myślę w tej chwili o Alecu?

47. - Gabrielu, czy umówiłbyś się z zemsty z Cecily?
- Kim jest Cecily? 

48. - Jem, gdybyś musiał wybierać pomiędzy Tessą a Willem, kto by to był?
- Nie wiem jak mógłbym wybierać pomiędzy dwójką ludzi, których kocham najmocniej. 

49. - Tesso, kto lepiej całuje: Jem czy Will?
- O rany, to bardzo niestosowne, ale oni oboje...cóż, wybór jest  niemożliwy!*
*Oj, Tesso, Tesso. Jak można nie wiedzieć? Tak to naprawdę bardzo niestosowne pytanie. ;)
50. - Tesso, co myślisz o tym, że Cecily jest w Instytucie? Sądzisz, że to dobrze zrobi Willowi?
- Mam taką nadzieję. Chcę, by był szczęśliwy. 

51. - Cecily, czy kiedykolwiek byłaś wściekła na Willa za to, że opuścił ciebie i twoich rodziców po to, by zostać Nocnym Łowcą?
- Bardzo, bardzo wściekła.

52.  - Camille, masz już nowego chłopaka, czy jeszcze na to za wcześnie?
- Och, wzięłam się w garść i odesłałam Magnusowi wszystkie jego prezenty. Hmph! 

53. - Woosley, jakie są twoje pierwsze wrażenia odnośnie Willa?
- Piękni to kłopoty. Jadę do Budapesztu. 

54. - Will, umiesz płynnie mówić po walijsku?
- Tak, Cecy też. 

55. - Gabrielu, wciąż ufasz ojcu? Bezgranicznie?
- Ufałem, aż do ostatniego tygodnia, dopóki nie zdarzyła się bardzo dziwna rzecz... 

56. - Ragnorze, czy kiedykolwiek całowałeś Magnusa?
- Nie jest w moim typie. 

Kolejny wiersz

Mam nadzieję, że spodobały Wam się wiersze, które napisałam. Mam dla Was kolejny. Tym razem został stworzony na podstawie Darów Anioła. Tym razem nie opisuje on uczuć głównych bohaterów, ale jeden z kwiatów rosnących w oranżerii. Była o nim mowa podczas urodzin Clary.



„Kwiat Północy”

W dzień zamknięty w sobie
Nieśmiały.
Pąków otworzyć nie chce,
Swojej wspaniałości,
Piękności też nie.
Widać tylko płatki.
Możemy domyślać się jak wygląda.
Ale w nocy,
Kiedy księżyc świeci
Kwiat otwiera się,
Ale tylko kiedy nikt go nie ogląda.
Spada z niego złoty pył,
Żółte płatki
Poruszają się na wietrze,
Otwiera się szybko.
Niestety na krótko i tylko o północy.




wtorek, 22 października 2013

Wiersze

Napisałam parę...hm.... chyba można to nazwać wierszami, które wymyśliłam na podstawie "Diabelskich Maszyn.
Pierwszy to myśli Willa.

 "Problem"

 
Uciekać w popłochu.
To ma jedyna nadzieja
na uratowanie jej życia.
Muszę się ukrywać
i ranić ją do głębi.
Kiedy ją widzę,
czuję się jakbym widział niebo.
Odzyskiwał coś co było
moje, ale o tym nie wiedziałem.
Czuję się jakby była częścią mnie,
którą kiedyś utraciłem,
ale teraz odzyskałem.
Marzę o niej,
Śnię o niej,
Pragnę jej.
Ale nie mogę jej mieć.
I to łamie mi serce.
Gdybym był z nią
To sprowadziłbym na nią
Pewną śmierć.
Ale nie tracę nadziei.
Kiedyś znajdę sposób na to
Abyśmy mogli być razem.
 
Kolejnym jest wiersz, który jest jednym wielkim pytaniem, które Tessa zadaje Willowi.
 
 
Zastanawiam się jak można żyć;
Czy w ogóle da się żyć
Ze złamanym sercem.
Jak Cię widzę
To supeł w mojej piersi
rozwiązuje się.
Jesteś trucizną w moich żyłach.
Jestem dla Ciebie tylko zabawką.
Sam tak mówiłeś
Tego pamiętnego wieczora,
Kiedy stałeś na dachu
I patrzyłeś na zasypiający Londyn.
Mówiłeś, że to miasto jest przedsionkiem
Piekła,
A my spalonymi duszami.


A teraz zastanawiam się,
skąd te małe uprzejmości?
Rozmowa w bibliotece,
Egzemplarz Watheka, wiersz.
Po co to robisz,
Skoro nic  dla Ciebie nie znaczę?
Jak cytowałeś Dickensa
Poczułam ciepło w sercu.
Spójrz na to co ze mną robisz.
Jaki masz wpływ na moje życie.
Po co przyszedłeś do mnie w nocy w Yorku?
Dlaczego chciałeś mnie pocałować?
Dlaczego ,za każdym razem, kiedy
ze mną rozmawiasz słyszę tęsknotę w Twoim głosie?
Caelum denicue, aniele.
Pamiętasz swoje słowa?
Pamiętasz bal maskowy u Benedicta Lightwooda?
Pamiętasz balkon?
Co się tam wydarzyło?
Twoje słowa?
Twoje dłonie
Błądzące swobodnie po moim ciele?
Co mówiłeś o moim imieniu?
I narkotyk?


Kocham Cię.
Wszystko w Tobie.
Wygląd i charakter.
Jedwabiste,
Miękkie,
Atramentowo - czarne włosy
Niebiesko – fiołkowe oczy,
Jak dwa jeziora,
Bez dna.
Twoją miłość do Cecily,
Do Jema – Twojego parabatai.
Twoją miłość do książek,
Twoją arogancję,
Nawet to, że nienawidzisz
Gabriela Lightwooda J
Udajesz, że jesteś strasznym człowiekiem.
Pijanicą i łajdakiem.
Ale nawet niewiadomo jak bardzo będziesz
Się starać,
Nie możesz ukryć tego, że jesteś
Najlepszym człowiekiem
Jakiego w życiu znałam.
Wiem, że coś Cię dręczy,
Sekrety z przeszłości,
Twoja rodzina.
Ale wiem, że sobie z tym poradzisz.
Chcesz wiedzieć, skąd mam tą pewność?
Ponieważ Cię znam
I ufam Ci,
Choć usilnie chcesz to zmienić.
I jest jeszcze coś, chociaż nie umiem
Powiedzieć tego głośno i przyznać się do tego.
KOCHAM CIĘ!!!!