Przepraszam Was bardzo, że tak długo nie pisałam, ale musiałam ogarnąć nową szkołę :'( (wybaczcie plizz)
Mam tu dla Was dalszą część moich skojarzeń:
Scena z "Kroniki Bane'a":
- Przekonałem się, że w swojej naturalnej postaci mam większe powodzenie u dam - wyjaśnił Ragnor - Kobiety lubią różnorodność. Na dworze Ludwika, Króla Słońce, była taka jedna, która twierdziła, że nikt nie może równać się z jej "najdroższą kapustką". To czułe określenie bardzo się ponoć przyjęło we Francji. A to wszystko dzięki mnie. (...) Inna z kolei nazywała mnie swoim słodziutkim groszkiem."
Scena z "Miasta Zagubionych Dusz"
Aleca obudził Magnus, potrząsając za jego ramię.
- No dalej groszku pachnący. Czas wstawać i zmierzyć się z dniem.(...)
- Groszku pachnący? - powtórzył Alec.
- Chciałem wypróbować nowe określenie.
Alec pokręcił głową.
- Nie.
- Zapamiętam.
Kiedyś czytałam, że w oryginale w obu przypadkach użyte zostało te same słowo, tylko inaczej je przetłumaczono oraz, że Magnus przypomniał sobie to jak mówili na Ragnora i chciał sprawdzić, czy spodoba się też Alecowi (jak widać nie spodobało ;) )
piątek, 18 września 2015
poniedziałek, 7 września 2015
Przeczytaj! (proszę :( )
Mam do Was takie pytanko.
Czy chcielibyście się czegoś dowiedzieć o mnie; pracach, które piszę lub które pisałam, ale już od dłuższego czasu nie wstawiłam żadnego nowego fragmentu lub o jakąkolwiek inną sprawę? (możecie pytać o wszystko co tylko chcecie, daję Wam wolną rękę, zahamowań nie ma ;) )
Jeśli tak to przez cały miesiąc możecie zadawać mi pytania pod tym postem, a ja za równy miesiąc wstawię osobny post z tymi pytaniami i odpowiedziami na nie.
Pytajcie o co tylko chcecie. Odpowiem jak najbardziej szczerze :)
Czy chcielibyście się czegoś dowiedzieć o mnie; pracach, które piszę lub które pisałam, ale już od dłuższego czasu nie wstawiłam żadnego nowego fragmentu lub o jakąkolwiek inną sprawę? (możecie pytać o wszystko co tylko chcecie, daję Wam wolną rękę, zahamowań nie ma ;) )
Jeśli tak to przez cały miesiąc możecie zadawać mi pytania pod tym postem, a ja za równy miesiąc wstawię osobny post z tymi pytaniami i odpowiedziami na nie.
Pytajcie o co tylko chcecie. Odpowiem jak najbardziej szczerze :)
sobota, 5 września 2015
Skojarzenia: Alec, Will to ty?
Scena z "Mechanicznego Anioła"
" Pod brodą trzymał skrzypce i z zamknietymi oczami wodził smyczkiem po strunach, wydobywając z nich tony tak piekne i doksonałe, że Tessa jeszcze nigdy takich nie słyszała.
- Will? Will, to ty?"
Scena z "Miasta Kości"
"Przy instrumencie siedział Jace (...) Musiał usłyszeć jej kroki, bo odwrócił się na stołku i zapytał:
- Alec? To ty?"
Całe ich życie to ich parabatai ;)
Jak tam Wam mija pierwszy tydzień szkoły? ;)
" Pod brodą trzymał skrzypce i z zamknietymi oczami wodził smyczkiem po strunach, wydobywając z nich tony tak piekne i doksonałe, że Tessa jeszcze nigdy takich nie słyszała.
- Will? Will, to ty?"
Scena z "Miasta Kości"
"Przy instrumencie siedział Jace (...) Musiał usłyszeć jej kroki, bo odwrócił się na stołku i zapytał:
- Alec? To ty?"
Całe ich życie to ich parabatai ;)
Jak tam Wam mija pierwszy tydzień szkoły? ;)
niedziela, 30 sierpnia 2015
Skojarzenie: Historia o przeklętym chłopcu + nowy rozdział
Zapraszam na już 17 rozdział :)
www.pozwolsobiepomochistoria.blogspot.com
Scena z "Miasta Szkła"
"Clary zaparło dech. Przez lata tworzyła ilustrowaną opowieść o królewskim synu, na którym ciążyła klątwa, że każdy kogo pokocha, umrze. Wymyśliła swojego ciemnowłosego, romantycznego, mrocznego księcia."
Czy tak jak mi kojarzy Wam się to z tym:
Scena z "Mechanicznego Księcia"
"- Przeklinam cię - ryknął demon. - Wszyscy, którzy cię kochają, umrą. Ich miłość będzie dla nich zgubą. Może to potrwać chwilę, może lata, ale każdy, kto na ciebie spojrzy z miłością, umrze, chyba że na zawsze go odtrącisz."
Hm... Przypadek? Nie sądzę. Może pomysł na tą historię zesłał jej Ithuriel?
PS. Bałam się bardzo tych badań w szpitalu, ale nie jest aż tak źle.
PPS. Słyszeliście o tym, że od 1 września uczeń nie może mieć zwolnienia z WF - u, np. na cały rok? Najlepsze jest to, że ja takie mam i teraz nie wiem, czy mi je przyjmą. No, ale mi nie wolno ćwiczyć. :(
www.pozwolsobiepomochistoria.blogspot.com
Scena z "Miasta Szkła"
"Clary zaparło dech. Przez lata tworzyła ilustrowaną opowieść o królewskim synu, na którym ciążyła klątwa, że każdy kogo pokocha, umrze. Wymyśliła swojego ciemnowłosego, romantycznego, mrocznego księcia."
Czy tak jak mi kojarzy Wam się to z tym:
Scena z "Mechanicznego Księcia"
"- Przeklinam cię - ryknął demon. - Wszyscy, którzy cię kochają, umrą. Ich miłość będzie dla nich zgubą. Może to potrwać chwilę, może lata, ale każdy, kto na ciebie spojrzy z miłością, umrze, chyba że na zawsze go odtrącisz."
Hm... Przypadek? Nie sądzę. Może pomysł na tą historię zesłał jej Ithuriel?
PS. Bałam się bardzo tych badań w szpitalu, ale nie jest aż tak źle.
PPS. Słyszeliście o tym, że od 1 września uczeń nie może mieć zwolnienia z WF - u, np. na cały rok? Najlepsze jest to, że ja takie mam i teraz nie wiem, czy mi je przyjmą. No, ale mi nie wolno ćwiczyć. :(
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Skojarzenie: Książka o demonicznej ospie i mechaniczny aniołek
Patrzcie co ciekawego znalazłam w "Mieście Zagubionych Dusz" :)
"Bezszelestnie weszła na galerię. Tutaj też były książki, ale zamknięte w przeszklonych szafkach. Niektóre wyglądały na bardzo stare, okładki miały wystrzępione, trzymajace sie na kilku nitkach. Inne zaliczały się do ksiąg czarnej albo niebezpiecznej magii: "Nieopisane kulty", "Demoniczna ospa", "Praktyczny podręcznik wskrzeszania umarłych".
Między zamkniętymi regałami stały szklane gabloty. W każdej znajdował się jakiś rzadki i piekny przedmiot: delikatny szklany flakon z ogromnym szmaragdem jako korkiem; korona z diamentem pośrodku, wisiorek w kształcie anioła o skrzydłach składających się z mechanizmów zegarowych i trybików."
Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że Will napisał tą książkę. W każdym razie byłoby śmiesznie, gdyby była to prawda :)
PS. Wstawiłam dzisiaj kilka postów, ponieważ jadę jutro do szpitala i nie wiem, kiedy wrócę. Trzymajcie za mnie kciuki :(
"Bezszelestnie weszła na galerię. Tutaj też były książki, ale zamknięte w przeszklonych szafkach. Niektóre wyglądały na bardzo stare, okładki miały wystrzępione, trzymajace sie na kilku nitkach. Inne zaliczały się do ksiąg czarnej albo niebezpiecznej magii: "Nieopisane kulty", "Demoniczna ospa", "Praktyczny podręcznik wskrzeszania umarłych".
Między zamkniętymi regałami stały szklane gabloty. W każdej znajdował się jakiś rzadki i piekny przedmiot: delikatny szklany flakon z ogromnym szmaragdem jako korkiem; korona z diamentem pośrodku, wisiorek w kształcie anioła o skrzydłach składających się z mechanizmów zegarowych i trybików."
Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że Will napisał tą książkę. W każdym razie byłoby śmiesznie, gdyby była to prawda :)
PS. Wstawiłam dzisiaj kilka postów, ponieważ jadę jutro do szpitala i nie wiem, kiedy wrócę. Trzymajcie za mnie kciuki :(
Skojarzenia: Cortana
Scena z "Mechanicznej Księżniczki"
"Elias Carstairs podał broń Willowi, a on wziął ją po chwili wahania. Futerał był ozdobiony misternym wzorem z liści i runów, starannie wykonanym i lśniącym w złotym świetle. Will zdecydowanym gestem wyjął miecz z pochwy i uniósł go przed sobą.
Na rękojeści widniał taki sam deseń z liści i runów, ale klinga była prosta i gładka, nie licząc napisu biegnącego przez środek.
"Jestem Cortana z tej samej stali co Joyeuse i Durendal."
- Joyeuse był mieczem Charlemagne'a - powiedział Will głosem zdławionym od emocji - Durendal należał do Rolanda. Ta broń to prawdziwa legenda."
Scena z "Miasta Niebiańskiego Ognia"
Na stojącym w kącie krześle opartym o ścianę siedziałą Emma. (...) Dłoń spoczywała na krótkim mieczu w pochwie leżącym na jej kolanach (...)
Clary uśmiechnęła się i podeszła bliżej.
- Twój miecz jest piękny.
Emma dotknęła ostrza ozdobionego delikatnym wzorek z liści i runów. Jelec był ze złota, na głowni wygrawerowano słowa: "Jestem Cortana z tej samej stali co Joyeuse i Durendal." (...)
- Z tej samej stali co Joyeuse i Durendal - powtórzyła Clary. - To dwa słynne miecze. Wiesz, do kogo należą?
- Do kogo?
- Do bohaterów."
Cortana pojawia się i tutaj i tutaj :D Czyli jednak Elias zatrzymał ją i przekazywał kolejnym pokoleniom aż do Emmy. Chciałabym tylko, żeby ona wiedziała coś więcej o Jemie i że gdyby nie został Cichym Bratem to pewnie jego linia... chyba, że nie odkryliby, że Tessa może mieć dzieci... nie no pewnie by odkryli... Ale wtedy linia Herondale'ów by nie... Dobrze, że jednak nim został, mimo że to straszna alternatywa i życie :-/
"Elias Carstairs podał broń Willowi, a on wziął ją po chwili wahania. Futerał był ozdobiony misternym wzorem z liści i runów, starannie wykonanym i lśniącym w złotym świetle. Will zdecydowanym gestem wyjął miecz z pochwy i uniósł go przed sobą.
Na rękojeści widniał taki sam deseń z liści i runów, ale klinga była prosta i gładka, nie licząc napisu biegnącego przez środek.
"Jestem Cortana z tej samej stali co Joyeuse i Durendal."
- Joyeuse był mieczem Charlemagne'a - powiedział Will głosem zdławionym od emocji - Durendal należał do Rolanda. Ta broń to prawdziwa legenda."
Scena z "Miasta Niebiańskiego Ognia"
Na stojącym w kącie krześle opartym o ścianę siedziałą Emma. (...) Dłoń spoczywała na krótkim mieczu w pochwie leżącym na jej kolanach (...)
Clary uśmiechnęła się i podeszła bliżej.
- Twój miecz jest piękny.
Emma dotknęła ostrza ozdobionego delikatnym wzorek z liści i runów. Jelec był ze złota, na głowni wygrawerowano słowa: "Jestem Cortana z tej samej stali co Joyeuse i Durendal." (...)
- Z tej samej stali co Joyeuse i Durendal - powtórzyła Clary. - To dwa słynne miecze. Wiesz, do kogo należą?
- Do kogo?
- Do bohaterów."
Cortana pojawia się i tutaj i tutaj :D Czyli jednak Elias zatrzymał ją i przekazywał kolejnym pokoleniom aż do Emmy. Chciałabym tylko, żeby ona wiedziała coś więcej o Jemie i że gdyby nie został Cichym Bratem to pewnie jego linia... chyba, że nie odkryliby, że Tessa może mieć dzieci... nie no pewnie by odkryli... Ale wtedy linia Herondale'ów by nie... Dobrze, że jednak nim został, mimo że to straszna alternatywa i życie :-/
Skojarzenia: Nie chcę być tylko twoim przyjacielem
Nigdy nie sądziłam, że Jordan i Jem mogą powiedzieć coś tak do siebie podobnego :O
Scena z "Mechanicznego Księcia"
" Za każdym razem, kiedy mówisz słowo "przyjaźń", mam wrażenie, że wbijasz we mnie nóż."
Scena z "Miasta Zagubionych Dusz"
"Nie będę tylko twoim przyjacielem. Kocham cię, Maiu. Jestem w tobie zaochany. Przyjaźń z tobą mnie zabije."
Scena z "Mechanicznego Księcia"
" Za każdym razem, kiedy mówisz słowo "przyjaźń", mam wrażenie, że wbijasz we mnie nóż."
Scena z "Miasta Zagubionych Dusz"
"Nie będę tylko twoim przyjacielem. Kocham cię, Maiu. Jestem w tobie zaochany. Przyjaźń z tobą mnie zabije."
Skojarzenia: Samotna wyspa
Podobny sens i użycie podobnych słów :)
Scena z "Mechanicznego Księcia"
"- Chodziło mi o jego słowa, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Wszystko co robisz wpływa na innych. Ale ty nigdy o tym nie myślisz. Zachowujesz się jakbyś... żył na wyspie Willa i twoje działania nie miały żadnych konsekwencji. A jednak mają."
Scena z "Miasta Popiołów"
"- Słusznie zauważyłaś, że nie żyjemy i nie kochamy w próżni. Są wokół nas ludzie, którym na nas zależy i których możemy zranić albo nawet zniszczyć swoim postępowaniem."
Znowu Herondale' owie <3
Scena z "Mechanicznego Księcia"
"- Chodziło mi o jego słowa, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Wszystko co robisz wpływa na innych. Ale ty nigdy o tym nie myślisz. Zachowujesz się jakbyś... żył na wyspie Willa i twoje działania nie miały żadnych konsekwencji. A jednak mają."
Scena z "Miasta Popiołów"
"- Słusznie zauważyłaś, że nie żyjemy i nie kochamy w próżni. Są wokół nas ludzie, którym na nas zależy i których możemy zranić albo nawet zniszczyć swoim postępowaniem."
Znowu Herondale' owie <3
piątek, 21 sierpnia 2015
Skojarzenia: Łatwo zaimponować
Scena z "Mechanicznego Księcia"
"Kiedy czarownik ruszył przez pokój, podwijając rekawy koszuli i gestykulując rękami, meble zaczęły się odsuwać pod ściany i karnie pod nimi ustawiać. Krzesła, biurko i umywalka pomknęły w kąty pomieszczenia.
Will zagwizdał. Magnus uśmiechnął się szeroko.
- Łatwo zrobić na tobie wrażenie."
Scena z "Miasta Kości"
"Wampir z wściekłością dźgnął palcem w stronę Bane'a.
- Próbujesz mi wmówić, że...
Wskazujący palec Magnusa drgnął ledwo dostrzegalnie. Wampir zakrztusił się i chwycił za gardło. Nadal poruszał ustami, ale nie wydobywał się z nich żaden dźwięk.
-Już nie jesteś tutaj mile widziany - oznajmił spokojnie czarownik. - Wyjdź.
Rozpostarł palce dłoni. Wampir odwróciłsię gwałtownie, jakby ktoś chwycił go za ramiona i okręcił. Pomaszerował przez tłum, kierując się do drzwi.
Jace zagwizdał cicho.
- To było imponujące."
Ja uważam, że to zachwycanie się magią odziedziczyli (a przynajmniej Will odziedziczył) po mamie Willa.
Scena z "Wampiry, ciasteczka i Edmund Herondale" (czyli "Kroniki Bane'a)
- Włada pan magią? bo ten dżentelmen tak.
I uśmiechnęła się z aprobatą, za którą Magnus był jej ogromnie wdzięczny.
- Ależ oczywiście... oczywiście, że nie władam magią!
- Trudno - Linette była wyraźnie zawiedziona - To nie pańska wina. Każdy z nas musi radzić sobie z tym co ma."
Chyba to pierwsza osoba w historii, a przynajmniej taka o której czytałam, która uważa, ze czarownicy są lepsi niz Nocni Łowcy ( i to o wiele lepsi; jak ja kocham tą kobietę/dziewczynę) :)
"Kiedy czarownik ruszył przez pokój, podwijając rekawy koszuli i gestykulując rękami, meble zaczęły się odsuwać pod ściany i karnie pod nimi ustawiać. Krzesła, biurko i umywalka pomknęły w kąty pomieszczenia.
Will zagwizdał. Magnus uśmiechnął się szeroko.
- Łatwo zrobić na tobie wrażenie."
Scena z "Miasta Kości"
"Wampir z wściekłością dźgnął palcem w stronę Bane'a.
- Próbujesz mi wmówić, że...
Wskazujący palec Magnusa drgnął ledwo dostrzegalnie. Wampir zakrztusił się i chwycił za gardło. Nadal poruszał ustami, ale nie wydobywał się z nich żaden dźwięk.
-Już nie jesteś tutaj mile widziany - oznajmił spokojnie czarownik. - Wyjdź.
Rozpostarł palce dłoni. Wampir odwróciłsię gwałtownie, jakby ktoś chwycił go za ramiona i okręcił. Pomaszerował przez tłum, kierując się do drzwi.
Jace zagwizdał cicho.
- To było imponujące."
Ja uważam, że to zachwycanie się magią odziedziczyli (a przynajmniej Will odziedziczył) po mamie Willa.
Scena z "Wampiry, ciasteczka i Edmund Herondale" (czyli "Kroniki Bane'a)
- Włada pan magią? bo ten dżentelmen tak.
I uśmiechnęła się z aprobatą, za którą Magnus był jej ogromnie wdzięczny.
- Ależ oczywiście... oczywiście, że nie władam magią!
- Trudno - Linette była wyraźnie zawiedziona - To nie pańska wina. Każdy z nas musi radzić sobie z tym co ma."
Chyba to pierwsza osoba w historii, a przynajmniej taka o której czytałam, która uważa, ze czarownicy są lepsi niz Nocni Łowcy ( i to o wiele lepsi; jak ja kocham tą kobietę/dziewczynę) :)
Skojarzeie: Ważne spotkanie brata Zachariasza (Jema) w Londynie
Scena z "Miasta Niebiańskiego Ognia"
"- ...Zachariasz? On już nie jest aktywnym Nocnym Łowcą. Wyjechał dzisiaj przed naradą, żeby pokończyć pewne sprawy, a na poczatku stycznia ma w Londynie ważne spotkanie, na którym musi być."
Wszyscy wiemy, że chodzi o.... :)
"Scena z "Mechanicznej Księżniczki"
"- Tessa?
Serce jej stanęło, a w głowie się zakręciło.
Przez chwilę zastanawiała się, czy nie traci zmysłów, czy po tylu latach w jej pamięci przeszłość i teraźniejszość tak się wymieszały, że już nie potrafiła dostrzec miedzy nimi różnicy. Bo głos, który usłyszała, nie był cichym, niemym głosem naeżącym do brata Zachariasza i rozbrzmiewającym w jej głowie co roku przez ostatnie sto trzydzieści lat.
Stał przed nią na chodniku z rękami w kieszeniach modnych dżinsów i uśmiechał się nieśmiało.(...)
- Jem?"
Chcę znaleźć w życiu taką miłość jaką Jem i Will żywili do Tessy :(
"- ...Zachariasz? On już nie jest aktywnym Nocnym Łowcą. Wyjechał dzisiaj przed naradą, żeby pokończyć pewne sprawy, a na poczatku stycznia ma w Londynie ważne spotkanie, na którym musi być."
Wszyscy wiemy, że chodzi o.... :)
"Scena z "Mechanicznej Księżniczki"
"- Tessa?
Serce jej stanęło, a w głowie się zakręciło.
Przez chwilę zastanawiała się, czy nie traci zmysłów, czy po tylu latach w jej pamięci przeszłość i teraźniejszość tak się wymieszały, że już nie potrafiła dostrzec miedzy nimi różnicy. Bo głos, który usłyszała, nie był cichym, niemym głosem naeżącym do brata Zachariasza i rozbrzmiewającym w jej głowie co roku przez ostatnie sto trzydzieści lat.
Stał przed nią na chodniku z rękami w kieszeniach modnych dżinsów i uśmiechał się nieśmiało.(...)
- Jem?"
Chcę znaleźć w życiu taką miłość jaką Jem i Will żywili do Tessy :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)